WSD logo

Szaleńcy Boży

Ojciec Michał Legan OSPPE powiedział kiedyś: „Ten, kto wybiera życie zakonne, rzuca się z klifu w ocean. Robi krok wiedząc, że dalej nie ma stałego lądu, i albo go Pan Bóg złapie, albo straci życie”. I w dzisiejszych czasach mimo kryzysu powołań, rosnącego strachu przed odpowiedzialnością i złym wizerunkiem Kościoła w mediach, wciąż znajdują się szaleńcy Boży, którzy gotowi są ten krok zrobić.

Jak co roku symbolicznym dniem rzucenia się w przepaść dla młodych pokoleń salwatorianów jest ósmy września, kiedy to klerycy, bracia i nowicjusze składają swoje śluby zakonne. Nie jest to przypadkowy dzień. W świecie salwatoriańskim przeżywamy wtedy potrójne urodziny: przede wszystkim tak jak w całym Kościele wspominamy narodziny Najświętszej Marii Panny – Matki Zbawiciela. Świętujemy również kolejną rocznicę narodzin dla nieba błogosławionego Franciszka Marii od Krzyża Jordana, który w tym dniu ponad sto lat temu oddał ducha wśród ubogich w przytułku w Tafers, w Szwacjarii. Kolejną rocznicą są ósme urodziny cudu, który wyprosiła pewna młoda para z Brazylii za wstawiennictwem błogosławionego już Franciszka Jordana; cudu który przyczynił się do Jego beatyfikacji. Cud ten jest bardzo konkretny i ma na imię Livia Maria. Dziewczynka miała się urodzić bardzo chora i nie było możliwości, zdaniem lekarzy, jej uratowania. Młodej parze polecano aborcję, jednak zamiast zabicia dziecka rodzice uprosili dziewczynce zdrowie za wstawiennictwem założyciela salwatorianów. Jak więc widać dzień składania ślubów zakonnych nie jest przypadkowy. W potrójne urodziny nowe pokolenia salwatorianów również rodzą się na nowo, aby być jak najbliżej Boga i składają swoje śluby zakonne. Nowicjusze składają je po raz pierwszy, klerycy je odnawiają, a część starszych roczników składa je już na wieczność.

W tym roku złożenie ślubów poprzedziły pięciodniowe rekolekcje w ciszy. Wygłosił je dla nas nasz współbrat ksiądz Andrzej Drogoś SDS, który na co dzień posługuje w Słowacji. Tematem, który poruszał na swoich konferencjach było powołanie, a przede wszystkim wypływająca z niego konieczność głębokiej relacji z Jezusem Chrystusem. Ksiądz podkreślał, że Apostołowie zostali powołani przez Jezusa, aby byli z Nim. Na drugim miejscu dopiero należy postawić wszelką działalność apostolską czy charytatywną. Zadaniem Kościoła jest dać światu to, czego świat nie ma – samego Boga. Rekolekcjonista zaznaczył wyraźnie, że powinniśmy jak najwięcej się modlić, przebywać z Chrystusem, adorować Go w Najświętszym Sakramencie, bo jeżeli sami nie płoniemy to nie zapalimy innych.

Sam zaś dzień uroczystości był jak co roku podniosły, pełen stresu z jednej strony, z drugiej wypełniony łzami wzruszenia i radości. Oto czwórka naszych nowicjuszy złożyła pierwsze śluby zakonne. Dzień wcześniej zostali obłuczeni, dostali habit naszego zgromadzenia i konstytucje, których zobowiązali się przestrzegać. Śluby wieczyste natomiast złożyła trójka naszych współbraci z piątego kursu. Całej uroczystości przewodniczył Prownicjał polskiej prowincji – ksiądz Józef Figiel SDS, który wygłosił również homilię do młodych zakonników. Zaznaczył, że powołanie zakonne to ogromny i ważny dar, za który należy być wdzięcznym. Nie każdy jest w stanie taki dar przyjąć i nie każdy jest w stanie go w pełni zrozumieć. Podkreślił również, że życie według rad ewangelicznych to życie dla Chrystusa i z Chrystusem. Zachęcał wszystkich zakonników do całkowitego Mu zawierzenia i obiecał modlitwę składającym śluby.

Uroczystości zakończyły się w naszym klasztorze pysznym obiadem ugotowanym przez nasze kochane siostry i panie pracujące w kuchni. Po obiedzie była tradycyjna kawa z czymś na słodko. Neoprofesi i klerycy wieczyści wyjechali na zasłużony urlop, aby nabrać sił przed nowym rokiem akademickim. Zatem polecamy się Waszym modlitwom, a także dwójkę naszych nowych nowicjuszy, którzy siódmego września zostali przyjęci do nowicjatu. Zapraszamy też do fotogalerii, aby przeżyć te piękne chwile raz jeszcze.

Warto zobaczyć

Akcje w wakacje

Mija powoli czas wakacji studenckich, coraz większymi krokami zbliża się