Klerycy mają dzieci!

25 III 2020

Tytuł tego artykułu, choć brzmi kontrowersyjnie, mówi jednak prawdę. Nie chodzi tu o posiadanie dziecka w tradycyjnym znaczeniu, ale o duchową adopcję dziecka poczętego.

Owa akcja powstała jako odpowiedź na objawienia Matki Bożej Fatimskiej. Maryja wzywała ludzi do modlitwy różańcowej, pokuty i zadośćuczynienia za grzechy, które najbardziej ranią Jej Niepokalane Serce. Inicjatywa duchowej adopcji została przeniesiona do Polski w roku 1987, a jej pierwszy ośrodek powstał w kościele oo. paulinów w Warszawie.

Duchowa adopcja polega na codziennej modlitwie w intencji dziecka zagrożonego zabiciem w łonie matki. Trwa dziewięć miesięcy. Każdy “adoptujący” ma do odmówienia jedną dziesiątkę różańca świętego oraz specjalną modlitwę w intencji dziecka oraz jego rodziców. Można także dodać do tego osobiste, dowolne wyrzeczenia.

Właśnie w dzień, w którym Najświętsza Maryja Panna zgodziła się swoim “fiat” na zostanie Matką Najwyższego, w Uroczystość Zwiastowania Pańskiego, dziewięciu naszych współbraci (7 kleryków i 2 księży) podjęło się tego wspaniałego aktu, jakim jest duchowa adopcja. Obrzęd odbył się w czasie uroczystej Eucharystii. Celebrował ją, jak i przyjmował przyrzeczenia, nasz ojciec duchowny, ks. Łukasz Darowski SDS.

Nie jest przypadkiem, że to właśnie dzisiaj nasi współbracia rozpoczęli ten dziewięciomiesięczny czas modlitwy. Tyle bowiem czasu - dziewięć miesięcy - czekać będziemy na urodzenie się najbardziej wyczekiwanego Dziecka - Jezusa Chrystusa. Przeżywać to będziemy oczywiście w Święta Bożego Narodzenia.

Warto zauważyć, że nasz Zbawiciel był dzieckiem niespodziewanym, a dla niektórych nawet niechcianym - np. dla Heroda. Jednak miłość Niepokalanej i opieka św. Józefa stanowiły najlepsze warunki, jakie ludzkość mogła zapewnić Słowu, które stało się ciałem.

Módlmy się więc przez wstawiennictwo świętej Rodziny, aby każde dziecko było przyjmowane z miłością i wzrastało w dobrych warunkach, a rodzice mogli w miłości pełnić swoją niezwykłą funkcję.

kl. Stanisław Franczak SDS