WSD logo

Jagniątka do gwiazd!

Kolejna wycieczka

Tajemnicze tunele pod zamkiem Książ, dziwne, do dzisiaj niewyjaśnione projekty dowódców III Rzeszy, legendy o złotym pociągu, a także historię księżniczki Daisy – o tych i innych tematach dowiedziały się dzieci w czasie naszej wycieczki do Wałbrzycha organizowanej przez kleryków (a zwłaszcza przez kleryka Karola) w dniu 27.04.2024r.

 

Nie tylko „Ad Astra”

Wczesnym rankiem, bo już o godzinie 6:30 staliśmy na parkingu przed naszą, starą, dobrą świetlicą wiejską w Bagnie, oczekując wraz z grupką dzieci z grupy „Ad Astra” na przyjazd autokaru. Wszyscy podekscytowani, ciekawi wrażeń jakie będą na nas czekać, dostrzegliśmy nadjeżdżającą czerwoną strzałę. A tam czekał na nas diakon Tomasz razem z dziećmi z Trzebnicy.

Dokładnie tak, po raz pierwszy udało się nam jako „Ad Astra” pojechać na wycieczkę z kimś innym niż my sami. Zaprosiliśmy na wspólny wyjazd dzieci z nowo założonej grupy „Kompania Jagniątek” z Trzebnicy, którą prowadzi pani Danusia wraz z diakonem Tomaszem, który aktualnie (stan na 28.04.2024r.) przebywa tam na praktykach. Dzieci zatem miały okazję integrować się nie tylko wewnątrz swoich grup, ale także z dzieciakami z innych miejscowości. Ta wspólna wyprawa stała się okazją do pobicia rekordu ilości dzieci – było nas trzydzieścioro pięcioro dzieci (plus opiekunowie).

 

Najważniejsze wydarzenie i kopalnia

Pierwszym naszym przystankiem była parafia pod wezwaniem świętego Franciszka z Asyżu w Wałbrzychu, gdzie miało miejsce najważniejsze wydarzenie dnia – Msza Święta. Odprawił ją dla nas proboszcz miejsca – ksiądz Piotr Ochoński, który przyjął nas z ogromną otwartością i życzliwością. W homilii diakon Tomasz opowiadał nam o tym jak możemy poznać Pana Boga. Ksiądz proboszcz wręczył nam także pamiątkową książkę.

Po Mszy Świętej udaliśmy się do kopalni węgla w Wałbrzychu, gdzie dowiedzieliśmy się jak wyglądało codzienne życie górnika. Mogliśmy oglądać wystawę muzealną, a także szatnie i sprzęt górniczy. Na sam koniec sami zeszliśmy do kopalni, gdzie mogliśmy pomachać łopatą i załadować skrzynię węgla.

 

Zamek Książ i Palmiarnia

Następnym naszym przystankiem był przepiękny zamek w Książu. Udało nam się zwiedzić podziemną trasę turystyczną i dowiedzieć się o sekretnych planach III Rzeszy na to miejsce. Następnie udaliśmy się na górę, gdzie wzięliśmy udział w lekcji muzealnej. Musieliśmy słuchać bardzo uważnie, bo całość lekcji skończyła się quizem Kahoot, który wygrał nasz kleryk Marek – najuważniej słuchał i zapamiętywał informacje, choć część dzieci na podium też się znalazła. Następnie obejrzeliśmy pokoje i sale balowe (część dzieci chciałaby tu nawet zamieszkać), a potem obejrzeliśmy pięknie ukwiecone tarasy.

Po zachwycie Książem udaliśmy się do Palmiarni, gdzie mogliśmy podziwiać egzotyczne roślinki, a także lemury, pawie i inne zwierzęta, które sprawiały dzieciom ogromną radość. Ostatnim punktem programu był najbardziej przez wszystkich wyczekiwany McDonald, gdzie każdy mógł dać upust swoim fantazjom i zjeść Happy Meala, dostać zabawkę, hamburgera, nuggetsy i inne niezdrowe jedzenie (ale raz na jakiś czas ponoć można). Stamtąd ruszyliśmy w kierunku domu.


Kilka myśli na koniec…

Podsumowując, była to wycieczka niezwykle intensywna. Wróciliśmy dopiero przed godziną dwudziestą pierwszą (a dzieci z Trzebnicy musiały jeszcze dojechać dalej), wiele udało się zwiedzić i wiele zobaczyć. Myślę jednak, że największą radością naszą, wychowawców, było doświadczenie żywego, bardzo młodego Kościoła.

Cieszy bardzo też fakt, że dzieci, mimo że z różnych stron, potrafiły się integrować i razem spędzić czas. Miejmy nadzieję, że to nie koniec współpracy dzieci z Bagna z dziećmi z Trzebnicy i jeszcze niejedną wspólną przygodę uda się przeżyć – a kto wie, może i z inną parafią i z innymi dziećmi – wszak ani dzieci, ani parafii na tym świecie nie brakuje – a im nas więcej, tym weselej. 

Warto zobaczyć

Majówek czas

„Maj zieleni łąki, drzewa, już i ptaszek w polu śpiewa”–