Klerycy na majówce

Czasy z powodu pandemii nie są łatwe, jest wiele ograniczeń, obostrzeń, ale mimo to udało nam się na chwilę wyrwać z Bagna i trochę odpocząć. Mając ograniczone możliwości, zdecydowaliśmy się spędzić czas u rodzin naszych współbraci. Jedna grupa udała się na północ Polski, w okolice Elbląga, a druga grupa, na południe do Rabki Zdrój.

Grupa północna miała do przejechania tak naprawdę całą Polskę, ale na szczęście podróż była bezpieczna. Pierwszego dnia nasi klerycy pod opieką ks. Aleksandra Jasińskiego SDS udali się do Trójmiasta, gdzie udało im się zobaczyć Stare Miasto, Kościół Mariacki, Bazylikę w Oliwie i Sopot. Tego dnia uczestniczyli też we Mszy Świętej w klasztorze Ojców Dominikanów.

Kolejny dzień wiązał się z odwiedzinami współbraci z parafii św. Brata Alberta w Elblągu. Alumni wraz z ks. Aleksandrem wzięli udział w parafialnej sumie, a po Eucharystii udali się na wspólnotową kawę do elbląskiego domu zakonnego. Nie zabrakło interesujących rozmów, ciekawych opowieści, również tych śmiesznych.

3 maja nasi współbracia nawiedzili Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, gdzie wzięli udział w Eucharystii, a w miejscu objawień odprawili nabożeństwo majowe. Gietrzwałd jest miejscem o tyle ciekawym, że miała tam miejsce seria jedynych zatwierdzonych przez Kościół objawień w Polsce, które wydarzyły się w roku 1877, kiedy to od 27 czerwca do 16 września, na przykościelnym klonie, Matka Boża objawiała się dwóm dziewczynkom. Maryja miała powiedzieć, że Kościół na ziemiach polskich nie będzie prześladowany, a polskich kapłanów będzie więcej, jeśli ludzie będą się modlić i odmawiać różaniec. Przemawiała do nich po polsku, w gwarze warmińskiej. Wzmocniło to ruch polski na Warmii, zacieśniło więzi między Kościołem katolickim a polskim ruchem patriotycznym, a także utrwaliło kult maryjny w Polsce.

Ostatniego dnia pobytu na północy Polski udało się jeszcze zobaczyć Stare Miasto w Elblągu i nawiedzić Katedrę św. Mikołaja. Naszym współbraciom udało się także wejść na wieżę katedry, która ma 97 metrów wysokości i jest jedną z największych w Polsce.

„Grupa Południowa” pod opieką ojca duchownego ks. Krystiana Kolby SDS zatrzymała się w Rabce Zdrój i stamtąd odwiedzała różne miejsca.

„Pierwszego dnia poszliśmy w góry na Stare Wierchy. Uczestniczyliśmy również w odpuście w parafii Matki Bożej Królowej Polski w Ponicach, gdzie posługują salwatorianie” – relacjonuje kleryk Tomasz Gnat SDS.

„Odwiedziliśmy również siostry Franciszkanki Służebnice Krzyża, które prowadzą w Rabce Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących im. św. Tereski. Tam też sprawowaliśmy Najświętszą Ofiarę. Każdego dnia w różnych kościołach odprawialiśmy nabożeństwa majowe” – dodaje kleryk Tomasz.

Wyjazdy majówkowe są dla każdego z nas wyjątkowym czasem. Z jednej strony jest to okazja do zobaczenia nowych miejsc: zabytków lub sanktuariów, albo wędrowania po górach, czy żeglowania po jeziorach. Z drugiej strony jest to czas, gdzie zawiązują się między nami jeszcze śliślejsze więzi, możemy zrobić coś razem poza seminarium, często po prostu odpocząć, pośmiać się, pogrilować, ale także tworzyć wspólnotę modlitwy. Mimo, że może pogoda na zewnątrz nie była wymarzona, to najważniejsze, że nie zabrakło pogody ducha i wszyscy wrócili do Bagna szczęśliwi.

Kl. Damian Kokocha SDS